Białe ferie na południu, słabiej na zachodzie. Gdzie warto jechać na narty?

W okresie od 16 lutego do 1 marca 2026 roku ferie zimowe rozpoczynają uczniowie z województw: podkarpackiego, lubelskiego, wielkopolskiego, lubuskiego oraz śląskiego. Początek tygodnia przyniesie stopniową zmianę warunków atmosferycznych – obszar kraju znajdzie się pod wpływem ustępującego wyżu, a następnie zacznie dostawać się pod oddziaływanie układu niżowego z frontem atmosferycznym. W efekcie zachmurzenie będzie wzrastać, a w wielu regionach pojawią się opady śniegu. Jednocześnie nad Polskę napływać będą chłodne masy powietrza z północnego zachodu i północy, co utrzyma typowo zimową aurę.

W województwach objętych feriami temperatura maksymalna w ciągu dnia będzie oscylować od -1°C do +1°C, natomiast nocami spodziewane są wyraźne spadki poniżej zera. Taki przebieg temperatur sprzyjać będzie utrzymaniu, a miejscami także przyrostowi pokrywy śnieżnej. Największa jej grubość występuje obecnie w województwie lubelskim – około 12 cm, z prognozowanym wzrostem do około 15 cm. W województwie śląskim, zwłaszcza w części centralnej i południowej, zalega średnio 7 cm śniegu i możliwy jest przyrost do około 9 cm. Na Podkarpaciu pokrywa śnieżna ma obecnie około 2 cm, a jej wyraźniejsze zwiększenie prognozowane jest dopiero pod koniec tygodnia. Najmniej śniegu notuje się w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej, gdzie występuje jedynie śladowa warstwa lub jej całkowity brak.

Dla osób planujących wyjazd w góry warunki pozostają bardzo korzystne. W Tatrach, na Podhalu oraz w Beskidzie Śląskim i Beskidzie Żywieckim pokrywa śnieżna w wielu miejscach osiąga około 20 cm. Na Hali Gąsienicowej zalega około 51 cm śniegu, a na Kasprowym Wierchu nawet około 80 cm. Utrzymujące się ujemne temperatury sprzyjać będą zachowaniu pokrywy śnieżnej, co stworzy bardzo dobre warunki do uprawiania narciarstwa, snowboardu, biegów narciarskich, korzystania z lodowisk oraz pieszych wędrówek w zimowej scenerii.

Pod koniec tygodnia, z czwartku na piątek, kraj przejściowo znajdzie się pod wpływem wyżu, co przyniesie większe rozpogodzenia i chwilową poprawę aury. Nie będzie ona jednak trwała długo, ponieważ już w sobotę od północnego zachodu zacznie nasuwać się kolejna strefa frontowa. Początkowo przyniesie ona intensywniejsze opady śniegu, które wraz z napływem cieplejszego powietrza polarnego będą stopniowo przechodzić w deszcz ze śniegiem i deszcz. Wraz ze wzrostem temperatury powyżej zera rozpocznie się stopniowy zanik pokrywy śnieżnej.

Krzysztof Maksimiuk

Udostępnij artykuł